Hospicjum to też Życie :: Choroba a wsparcie emocjonalne  
mapa
Fundacja Hospicyjna
Umierać po ludzku Poznaj Partnerów Projekt Więźniowie Forum wolontariatu pomóż nam pomagać forum zamów biuletyn napisz pożegnanie Centrum Rekolekcyjno-Szkoleniowe
Lubię Pomagać - Partner
Psychologia dla zespołu hospicjum
Choroba a wsparcie emocjonalne
Tekst opracowano na podstawie książki Psychologia w medycynie. Wspomaga współpracę z pacjentem i proces leczenia, Peter Salmon, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne

Czym jest wsparcie?
Niektóre elementy wsparcia, np. materialne, są oczywiste: pomoc w opiece nad dziećmi, robieniu zakupów i odwiezieniu pacjenta do szpitala. Ale nas interesuje inny aspekt wsparcia społecznego – wsparcie emocjonalne. Potrzebny jest ktoś, komu można wyjawić swe uczucia i problemy. Już samo wyrażenie uczuć związanych z problemami lub traumatycznymi wyzwaniami wpływa na obniżenie pobudzenia fizjologicznego i pomaga osłabić szkodliwe skutki fizjologiczne (Pennebaker, Susman, 1988; Pennebaker, 1993). Ważniejsze jest samo otwarcie się przed kimś niż jego rady. Nawet pisanie o swych uczuciach przynosi korzyści fizjologiczne (na przykład poprawia funkcjonowanie układu immunologicznego) oraz zmniejsza potrzebę konsultacji lekarskiej. Szczególnie pomocna jest analiza i wgląd w opisywanie własnych problemów (Pennebaker i in., 1997). Dlatego jedną z korzyści płynących z otwarcia się może być możliwość przemyślenia problemu.

Znaczenie wsparcia emocjonalnego w chorobie
Korzyści płynące ze wsparcia emocjonalnego są o wiele większe niż z niejednej terapii medycznej. W wypadku poważnych chorób somatycznych, takich jak choroba wieńcowa (Williams i in., 1992) lub rak piersi (Waxler-Morrison i in., 1991), pacjenci z większym wsparciem szybciej zdrowieją i dłużej żyją. Skutki płynące ze wsparcia mają szeroki zasięg, ale nie są lekiem uniwersalnym. Nie odnotowano ich w wypadku raka płuc, jelita grubego czy zaawansowanego raka piersi (Eli i in., 1992). Ale ochronny czynnik wsparcia odgrywa jednak pewną rolę w lżejszych chorobach somatycznych i stanach, i to tak różnych, jak infekcje górnych dróg oddechowych (Cohen i in., 1997) czy ciąża (Collins i in., 1993). Mechanizmy łączące wsparcie ze stanem zdrowia są złożone. Pacjenci, którzy mają dobre wsparcie, będą łatwiej stosować się do zaleceń lekarza (Kulik, Mahler, 1993). Obniża ono poziom niepokoju emocjonalnego, który już sam w sobie może negatywnie wpływać na leczenie i powrót do zdrowia. Poza tym wsparcie ma prawdopodobnie także bezpośredni wpływ na niektóre, zaatakowane przez stres, mechanizmy fizjologiczne (Berk-man, 1985).

Komplikacje, jakie niesie ze sobą wsparcie
Ponieważ ma ono tak duże znaczenie kliniczne, warto ustalić, jak rozpoznać wsparcie emocjonalne i jak je zapewnić wtedy, gdy go brakuje. Niestety, sama obecność przyjaciela lub bliskiej osoby nie oznacza wsparcia. Pokazuje to znaczenie roli współmałżonka.
Bycie w związku małżeńskim (lub innym bliskim związku) chroni mężczyzn przed przedwczesną śmiercią (House i in., 1982). Podobnie mężczyźni, których żony często odwiedzają po zabiegu kardiochirurgicznym, najszybciej dochodzą do zdrowia (Kulik, Mahler, 1989) – niezależnie od sytuacji panującej w małżeństwie. I odwrotnie, związek małżeński jest czynnikiem ryzyka śmierci u kobiet z rakiem piersi (Eli i in., 1992; Waxler-Morrison i in., 1991). Być może obecność męża, który sam potrzebuje otuchy, jest dla tych kobiet dodatkowym obciążeniem, podczas gdy chorzy mężczyźni po prostu nadal otrzymują małżeńskie wsparcie obecne i przed chorobą. W praktyce zakres i ukierunkowanie wsparcia w małżeństwie zależą od natury związku przed wystąpieniem choroby. Na przykład tam, gdzie partnerzy przyjęli tradycyjne role kobiece i męskie, mogą oni mieć trudności z przystosowaniem się do zmian (Helgeson, 1993).
Istnieją jeszcze inne powody, dla których potencjalnie wspierające związki często w praktyce nie dają wsparcia. Klinicyści często zauważają, że choroba nadweręża związek tak bardzo, że przestaje on być wspierający. I znowu zachodzi tu niewłaściwe ukierunkowanie wsparcia. Rodzina lub przyjaciele mogą tak przeżywać chorobę pacjenta, że to on musi ich wspierać.
Tak więc wsparcie nie jest zjawiskiem obiektywnym, ale kwestią subiektywną. Obecność współmałżonka, przyjaciół czy klinicysty nie jest równoznaczna z otrzymywaniem wsparcia. Wsparcie istnieje wtedy, kiedy człowiek czuje, że ktoś rozumie i szanuje jego obawy. Dlatego klinicysta powinien sprawdzić, czy pacjent otrzymuje wsparcie od kogoś, kto rzeczywiście potrafi go wysłuchać.

Wsparcie klinicystów
Klinicyści z definicji zapewniają wsparcie materialne. Poza tym jednak spoczywają na nich dwa obowiązki w kwestii wsparcia emocjonalnego. Pierwszy z nich polega na ocenie wsparcia otrzymywanego przez pacjenta, a to, jak widzieliśmy, nie jest równoznaczne z obecnością potencjalnych pomocników. Drugi obowiązek to zapewnienie właściwego wsparcia emocjonalnego. Niestety, wiele reakcji klinicystów na zwierzenia pacjentów nie oznacza ich wysłuchiwania. Z dowodów na to, że lekarze i pielęgniarki nie znają obaw chorych, można wysnuć wniosek, że ich zdolność do wspierania tych ostatnich jest ograniczona. Krępują ich te same czynniki, które ograniczają wsparcie rodziny i przyjaciół. Komunikowanie lęków i obaw jest ważnym krokiem na drodze do otrzymania wsparcia. Jednak wyrażanie ich zbyt intensywnie lub nazbyt długo może stanowić obciążenie dla lekarzy i przyjaciół. Klinicyści, tak jak pozostali opiekunowie, też mogą odczuwać lęk lub inne emocje wobec cierpienia pacjenta i stosować psychologiczne mechanizmy obronne w celu zdystansowania się. Nawet jeśli lekarz czy pielęgniarka są w stanie udzielić wsparcia, może ich ograniczać pacjent, który nie chce obciążać personelu własnymi problemami i sam pragnie wspierać klinicystów.

 
 
zachodnio-pomorskie pomorskie warmińsko-mazurskie podlaskie mazowieckie kujawsko-pomorskie wielkopolskie lubuskie łódzkie dolnośląskie opolskie śląkie małopolskie podkarpackie świętokrzyskie lubelskie Znajdź hospicjum